sobota, 27 czerwca 2026

Lato czyli zmęczenie materiału.

Lato...
ta posępna pora, co łudząc blaskami słońca
wypala wszystko do końca!
 
Lato...
ta "piękna pora", co niby ciepło mi daje
a skali Celsjusza nie staje!
 
Lato...
ta piękna pora, co kiedyś pachniała sianem,
już dawno odeszła w nieznane!
 
Lato... 
Ta piękna pora, co kiedyś brzęczała pszczołami 
dzisiaj już dawno za nami!
 
Lato...
Ta piękna pora, co w łąkach kwieciem pachniała!
Dziś taką już być przestała!!!
 
Lato...
To piękne lato, co w strumykach oddech dawało!
Dziś szemrać wodą przestało! 
 
Dziś lato:
to pora, gdy mózg mam wyschnięty!
A każdy ciuch mam wyżęty!
To pora, gdy mózg się przegrzewa!
A wiatrak nic nie nawiewa!
 
Pora, gdy wszystko płonie:
w pracy, w łazience, salonie!
Wieczór też nie przynosi wytchnienia...
Ni żadnej ulgi w bólu istnienia!!!!
 
Gdzieś ma takie lato!!! 
Oddajcie mi za to:
łąki umajone, 
góry, doliny zielone,
cieniste gaiki, 
źródła i kręte strumyki!!!
 
Z cyklu: "Co mi w duszy gra", AD. 28-06-2026r.
 
ąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/religijne/chwalcie-laki-umajone
ąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/religijne/chwalcie-laki-umajone
alcie łąki umajone,
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/religijne/chwalcie-laki-umajone
 
 
 
 

czwartek, 14 maja 2026

Butelkowe... coś tam...

Kupiłeś wodę, co życie daje,
dziś bez butelki jej kupić nie staje...
Woda-butelka para to nierozłączna,
od dziś i kaucja jest nieodłączna...
 
Jak rodzic pannę za mąż wydaje,
i bez posagu wydać jej nie staje...
Tak wodę bez kaucji kupić,
to jakby dom młodej złupić!
 
Co dziwne, samej butelki nie kupisz,
chyba że kosze na śmieci obłupisz!
Woda przestaje być w sobie towarem
i płynem, co życie nam daje!!!
 
Życie przynosi dziś pusta butelka,
ta z kodem! Ta ci jest wielka!!!
Zgnieciona, stłamszona, bez kodu...
Dla takiej - szkoda zachodu!!!
 
Na nic śmieci segregowanie,
na nic w kolorach śmieci zbieranie,
na nic płacenie za nasze starania!
Zawsze jest powód do ukarania...
 
Ci ludzie stojący przed automatem,
z nadzieją, że odzyskają kilka złociszy,
pozwalają bić się polityków batem!!!
I .... znoszą to w ciszy!
 
NIGDY TEGO NIE ZROZUMIEM!!! 
 
Z cyklu: "Gorzko politycznie", AD 14-05-2026.
 
 

Nadzieja.

Rozkwitła we mnie mała nadzieja!
Dziwna!? Dziwnie cudaczna...
Nawet dla mnie samej...
 
I robi ze mnie wielkiego złodzieja
mojego złego! Cudownie niesmaczna!
Nawet dla mnie samej... 
 
Tak bardzo uwięzłam w objęciach złego,
co mnie wyniszcza, zabija!
Nie szukam pomocy.
 
Tak bardzo nie umiem uwolnić się z tego!
A życie mija! Wciąż mija....
Nie znałam swej mocy...
 
Mała nadzieja przyszła znienacka!
siłę we mnie mi pokazała,
kiedy przestałam walczyć.
 
Mała nadzieja - dla mnie wariacka -
ogromną siłę mi dała!!!
I znów zaczęłam tańczyć! 
 
Z cyklu: "Co mi w duszy gra", AD: 14-05-2026 
 
 
 

wtorek, 5 maja 2026

Moje złe!!!

Złe- złego istnienie!
Złe - złego wspomnienie!
 
Złe - złego poczęcie!
Złe - złego...
....  POMINIĘCIE!,
Mój obraz...
 
Z cyklu:  "Co mi w duszy gra" - AD, 05-05-2026

piątek, 1 maja 2026

Nie ma mocnych na silnych

Nie ma mocnych na "silnych",
by moich starań usilnych 
nie zauważali!
 
Sami nic nie oferując,  
na moje starania plują
za nic mnie mają!
 
Dbam o ludzi godność,
lecz nie jestem wygodną.
Na nic moje trudy!
 
AD: Z cyklu : Co mi w duszy gra", 01-05-2026  
 

wtorek, 21 kwietnia 2026

W pamięci żyj!

Ile razy serce może się rozpaść?
Na tysiące kawałków?
Ile razy ty możesz przepaść,
i podnieść się z twoich upadków? 
 
Ile razy można otwierać rany?
Co ledwie się zabliźniły? 
I czuć się niepokonanym?
Gdy brak ci już siły?
 
Ile razy serce może ci pęknąć?
I z ilu powodów?
By nadal czuć duszę piękną!
Jakich trzeba dowodów?
 
Co czuć, gdy w trudnej chwili,
zostajesz sama, gdy tylu jest obok!
Ci, co mądrości prawili!
I lał się wszelkich mądrości potok? 
 
Ile razy serce może się rozpaść?
Ile może wytrzymać?
Czy rozwiązaniem przepaść?
Czy dalej się zżymać?
 
Pęknięte serce się nie zarasta.
Jak mur pęknięty...
Na bliźnie może "coś tam" wyrastać,
lecz - już....
temat zamknięty.
 
Wiersz dedykuję pamięci mojego ś. p. Tatki Stanisława Jarosińskiego <3 
 
AD: 22-04-2023, z cyklu:  "Co mi w duszy gra" 
 
Autor niewydarzony czyli ja.

 

 

sobota, 18 kwietnia 2026

Prawda nie znosi milczenia...

Zamilcz!

Bo prawda boli!

Gdy powiesz prawdę,

Liczysz, że cię wyzwoli.

 

Zamilcz!

Bo cisza boli!

Gdy ciszę przerwiesz,

ta cię zniewoli. 

 

AD 19-04-2026, z cyklu: "Co mi w duszy gra". AD: 19-04-2026

wtorek, 14 kwietnia 2026

Polskie 2x2

Już nie wiem nawet jak to wyrazić,
jak można pokonać dzisiejsze strachy!!!
Żeby nikogo do pracy nie zrazić,
gdy trzeba się oblec w prawdziwe łachy!

Już nie wiem, jak można powiedzieć wprost,
że dwa dodać dwa to zawsze cztery!
Gdy ten, co nie chce słuchać, buduje most.
Mocny i zawsze nieszczery!

Co jeszcze zrobić? Do kogo się uciec?
Chcąc innych ocalać, sama zginęłam.
Na ogniu protekcji nie dam się upiec!
Niech myślą. że POPŁYNĘŁAM!!!

Tymczasem ja jestem i tworzę...
I dróg wiele wielu otworzę...
Bo nie dam nikomu by mnie umniejszać
po to, by swoje życie upiększać!

 

 Z cyklu: "Co mi w duszy gra" AD: 14-04-2026.

 
 

poniedziałek, 30 marca 2026

Mój Własny Nosal

Tyle Gór zdobyłam, 
na tylu wierchach byłam!
Tyle niskich a trudnych,
tyle wysokich i żmudnych...

 Hej! 

Tyle, co nieosiągnięte,
zdobyłam i jeszcze zdobędę!
muszę umieć odrzucać,
wszystko, co mnie zasmuca...
 
Hej!

Z cyklu: "Co mi w duszy gra", AD 30-03-2026

 Wejście na Nosal, 29-03-2026, Autor nieumiany, czyli ja. 

 
 
 

 

czwartek, 26 marca 2026

Bezsilność.

Bezsilność.

Bezsilność to więcej niż być bez siły,
To... żyć bez siły...
Bezsilność to taniec demonów.
Tych, co już dawno w nas się zrodziły?
Czy wcześniej już były?
To wina hormonów?

Bezsilność to płacz, gdy łez już nie ma.
Nadziei... też nie ma...
Bezsilność to taniec chocholi...
To życie, gdy w dramat przechodzi poemat!
A szczęście to jakaś ściema
bo każdy dzień boli!

Bezsilność to stan ciszy przed burzą,
jest... kroplą niedużą.
Bezsilność to taniec w ciszy.
Powiewy i chmury nic złego nie wróżą,
jak kolce nie straszą różą.
Złe nie ma afiszy...

Bezsilność to dojście do niemożności,
do granic słabości.
To dojście do dróg skrzyżowania.
Stąd zawsze w wyborze są trzy możliwości:
pójść dwiema drogami słabości,
czy trzecią?

Odpowiedź nieznana...

Z cyklu: "Co mi w duszy gra", AD. 27-03-2026r