Bezsilność to więcej niż być bez siły,
To... żyć bez siły...
Bezsilność to taniec demonów.
Tych, co już dawno w nas się zrodziły?
Czy wcześniej już były?
To wina hormonów?
Bezsilność to płacz, gdy łez już nie ma.
Nadziei... też nie ma...
Bezsilność to taniec chocholi...
To życie, gdy w dramat przechodzi poemat!
A szczęście to jakaś ściema
bo każdy dzień boli!
Bezsilność to stan ciszy przed burzą,
jest... kroplą niedużą.
Bezsilność to taniec w ciszy.
Powiewy i chmury nic złego nie wróżą,
jak kolce nie straszą różą.
Złe nie ma afiszy...
Bezsilność to dojście do niemożności,
do granic słabości.
To dojście do dróg skrzyżowania.
Stąd zawsze w wyborze są trzy możliwości:
pójść dwiema drogami słabości,
czy trzecią?
Odpowiedź nieznana...
Z cyklu: "Co mi w duszy gra", AD. 27-03-2026r
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz